Niech to szlag, Jezu, kurwa, Chryste Wszechmogący, kochajcie mnie, mnie, mnie, choćby przez okres próbny, proszę, nie obchoodzi mnie, czy będzie to tłum samych wyrzutków, po prostu trzeba mi tłumu, gangu, byle się uśmiechnąć.

Podobnie jak każda amerykańska rodzina z małym dzieckiem, Cobainowie zakupili kamerę wideo. Choć Kurt potrafił sklecić gitarę z kawałka drewna i kilku kabelków, nigdy nie doszedł do tego, jak zainstalować w kamerze baterię, toteż używali jej jedynie wówczas, gdy znajdwali się w pobliżu gniazdka. Na jednej z nakręconych taśm znalazły się ujęcia z okresu od ich pierwszych wspólnych świąt Bożego Narodzenia w grudniu 1992 roku do marca 1994 roku, kiedy Frances była jeszcze malutka.

Kilka z uwiecznionych na taśmie scen dokumentuje koncertowe bądź zakulisowe życie Nirvany. Jeden niedługi fragment pokazuje Kurta, Courtney, Dave'a, Krista i Frances siedzących w Pachyderm Studios i słuchających pierwszej prezentacji nagrania "All Apologies". Wszyscy sprawiali wtedy wrażenie zmęczonych pracą po tygodniu spędzonym w studiu. Większość zarejestrowanego nagrania dokumentowała jednakże rozwój Frances Bean i reakcje małej na znajomych rodziców, ukazując ją między innymi, jak raczkowała wokół Marka Lanegana czy gaworzyła, podczas gdy Mark Arm nucił jej kołysankę. Spora część nagrań miała charakter humorystyczny, jak choćby scena, w której Kurt uniósł pupę dzecka i naśladował odgłosy puszczania bąków, albo kiedy śpiewał jej a capella piosenkę "Seasons In The Sun". Frances była dzieckiem radosnym i równie fotogenicznym jak rodzice. Miała hipnotyzujące oczy swego ojca oraz odziedziczone po matce wysokie kości policzkowe. Kurt ją wprost uwielbiał. Kaseta ujawniła sentymentalną stronę jego natury, którą publiczność rzadko kiedy miała okazję dostrzec - w spojrzeniach, jakie kierował podczas tych czułych, rodzinnych chwil zarówno w stronę Frances, jak i Courtney, widać było bezgraniczną miłość. I choć trójka ta tworzyła najsławniejszą rockową rodzinę, znaczna część zarehestrowanego wówczas materiału nie odbiegała zbytnio od filmików kręconych w domostwach mających otwarty rachunek w Toys "R" Us.

Jednakże jeden fragment taśmy różni się od wszystkich pozostałych i dowodzi, jak niezwykła była to rodzina. Scena ta, nakręcona przez Courtney w łazience ich domu w Carnation, rozpoczyna się ujęciemm w którym Kurt, ubrany w kurtkę barwy podpalanego burgunda, kąpie Frances, przypominając jakiegoś przystojnego giermka. Podczas gdy unosi córeczkę niczym samolot ponad wanną, mała - najwyraźniej rozbawiona na całego - prycha. Na twarzy jej ojca gości uśmiech z rodzaju tych od ucha do ucha, jakego nigdy nie uchwycono na żadnym ze zdjęć, wyjąwszy ewentualnie fotkę rodziny Cobainów z czasów ich wspólnych dni w Aberdeen. Kurt wygląda tutaj na troskliwego i kochającego ojca, oczarowanego urodą swojej córki, który nie chce w życiu niczego innego jak tylko uwierzyć, że mała jest samolotem, który szybuje nad wanną, aby zanurkować między żółtymi gumowymi kaczuszkami na podobieństwo bomby. Przemawia do niego głosem Kaczora Donalda - podobnie jak niegdyśczyniła to jego siostra Kim - ona zaś chichocze i gwarzy, pełna beztroskiej radości, charakterystycznej jedynie dla ośmiomiesięcznego dziecka.

kurt- cobain.yoyo.pl wszelkie prawa zastrzeżone